 W dniu 23 listopada „cała szóstka stała twórczością”. Panowała atmosfera ogólnego podniecenia i podekscytowania. Gdyby ktoś ciekawski zajrzał na salę gimnastyczną pewnie bardzo by się zdziwił. Przypominała ona tego dnia ogromny gabinet lekarski, a nie zwykłe pomieszczenie do wuefu. Na środku piętrzyło się kilkanaście niezwykłych urządzeń, wokół których z wypiekami na twarzach tłoczyli się uczniowie z 16 szkół podstawowych. Coś między sobą szeptali, coś doklejali i dowiązywali do powstałych tajemniczych wynalazków. Miedzy nimi krążyli nauczyciele z szóstki, ale na ich szyjach wisiały stetoskopy, a z kieszeni wystawały strzykawki. Co to jest? Co się dzieje do licha? Naprawdę nie wygląda to na planowe lekcje. I słusznie, bo twórczość do zwykłych zajęć nie należy!!!
|